Krew, która leczy stawy!

Terapia Irap

Dysplazja biodrowa
Istota dysplazji oraz leczenie
Wywóz zwierząt za granicę
Zasady przemieszczania zwierząt po terytorium UE
Arrow
Arrow
Slider

Pchły są pasożytami o długiej tradycji, pasożytowały już w czasach prehistorycznych a początki ich historii sięgają ponad 60 milionów lat wstecz.

Obecnie znanych i opisanych jest przeszło 2000 gatunków pcheł, które różnią się od siebie wyglądem, żerowaniem, sposobem przemieszczania jak i żywicielem. Jednym z odróżniających się gatunków pcheł jest malutka 1 milimetrowej wielkości pchła piaskowa Tunga Penetrans, która wnikając pod skórę żywiciela wiąże się z nim na stałe. Nie jest, więc gatunkiem sprawnie przemieszczającym się i zmieniającym żywiciela jak dzieje się to w przypadku pchły psiej.

Pchła 1

Pchła psia, najbardziej popularna i najszerzej znana wśród właścicieli psów należy do grupy pcheł skaczących. Jednym z ciekawszych gatunków, które przemieszczają się pełzając, więc dość nietypowo jak na pchłę jest pchła z rodzaju Vermipslla. Możemy jednak z całą pewnością przyjąć, że skaczących i to nad wyraz sprawnie gatunków pcheł jest zdecydowanie najwięcej. Co ciekawe, są niewiarygodnie wręcz sprawne. Te niewielkie owady dzięki temu, że ich mięśnie zawierają niezwykle sprężystą substancję rezylinę, mogą wykonać aż 30 tysięcy skoków bez odpoczynku. Każdy (skok) można przyrównać do skoku człowieka na wysokość wieży Eiffla z przyspieszeniem rzędu 140 G, czyli 50 razy większym niż ma rakieta kosmiczna.

Porównując odległość i wysokość skoku pchły psiej i kociej, najlepiej w tych zawodach wypada pchła psia, której to osobniki skaczą na odległość 30,4 cm, rekordzistki pokonywały nawet za jednym razem odległość 50 cm. Zmierzono również wysokość skoku pchły psiej i rekordzistki skakały nawet na wysokość 25 cm, przy średniej badanej 15,5 cm. Pchła kocia wypadła troszkę gorzej w tym porównaniu, gdyż jej przedstawiciele skakali na odległość 19,9 cm i wysokość 13,2 cm.

Pchła jest jednym z nielicznych zwierząt, które mogą i potrafią czekać w bezruchu nawet przez okres jednego roku na swojego potencjalnego żywiciela i kiedy tylko natrafi się okazja wskakują na przechodzącego nieopodal człowieka czy psa.

Pchła jest również rekordzistką, jeżeli chodzi o ilość pożywienia, niektórzy przedstawiciele pcheł potrafią spożyć za jednym „posiedzeniem”, ilość krwi przewyższającą piętnastokrotnie jej ciężar ciała. Pchła psia natomiast spożywa podczas jednorazowego posiłku trwającego średnio do 2 - 3 minut, porcje krwi stanowiącą od 18% masy jej ciała, w przypadku samic aż do 33% masy ciała w przypadku samców. Po udanym posiłku pchły wydalają spora ilości płynów, to jest od 8 do 10 kropli płynnego kału a następnie kał suchy w kształcie krótkich spirali i kół. Jest on pozostałością w wyniku trawienia krwi żywiciela. Kał ten, gromadzi się na skórze w postacie czarnych grudek, które z kolei poprzez drapanie się zwierzęcia odrywają się od skóry i opadają na podłoże. Kał ten, wraz z jajami, których rozwój został zahamowany są ważnym ogniwem pokarmowym w rozwoju pcheł. Do pokarmu zalicza się również złuszczony martwy naskórek zwierzęcia i mikroorganizmy. Materiałem tym żywią się żerujące larwy, które najczęściej bytują w naszych dywanach, pomiędzy deskami w parkiecie, na trawie, we wszelkich materiałach. Szczególnie dywany są najlepszym i najbardziej odpowiednim środowiskiem dla larw w naszych domach, gdyż pomiędzy ich włosem kumulowana jest wystarczająca ilość pożywienia niezbędna młodym larwą do osiągnięcia stadium imago. Dywany takie ponadto tworzą odpowiedni dla larw mikroklimat, poprzez wysoką temperaturę, brak dostępu światła słonecznego, wilgotność przy samej podłodze, oraz dodatkowo stanowią mechaniczne zabezpieczenie przed czynnikami zewnętrznymi. Co ważne, rutynowe odkurzanie dywanu usuwa tylko od 15% do 27% larw. Dzieje się tak, gdyż larwy usytuowują się u podnóża włókien, na drażnienie mechaniczne i bodźce mechaniczne reagują wzmożoną aktywnością ruchową zwijając ciało wkoło włosa dywanu. Takie zachowanie jest skutecznym mechanizmem obronnym zabezpieczającym larwy przed odpadnięciem i narażeniem ich na śmierć.

Cykl rozwoju pcheł trwa średnio w sprzyjającym środowisku od 3 do 4 tygodni jednak w niekorzystnych warunkach może zostać przedłużony nawet na okres 6 miesięcy, gdyż pchła opuszcza kokon, dopiero wtedy, gdy znajdzie się w środowisku, gdzie odpowiednie bodźce zewnętrzne będą świadczyły o bliskości występowania potencjalnego żywiciela.

Kolejnym ciekawym faktem z życia pcheł, tym razem z rodziny Ctenocephalides Felis jest to, iż pchły kocie pozostają dożywotnio wierne swojemu żywicielowi.

Pchła królicza Spilopsyllus Cuniculi uzależniona jest od swojego żywiciela nie tylko w kategoriach odżywania a nawet rozrodu. Samica pchły dojrzewa tylko wtedy, gdy napije się krwi ciężarnej królicy.

Gdy Europę dziesiątkowała Dżuma, która pochłonęła ponad 25 milionów istnień ludzkich, w latach największej epidemii 1346-1352 roku, pochłaniając blisko 1/3 populacji ludności za jej rozprzestrzenianie oskarżano szczury. Nie można było odizolować skutecznie danych osiedli ludzkich. Dżuma przenosiła się sukcesywnie obejmując większość miast, wsi i powiatów. Do tej pory przyjmowano, że drastyczne zmniejszenie populacji szczurów w miastach było skutecznym sposobem walki z dżumą. Jednak okazuje się, że strategiczną rolę w rozwoju wydarzeń odgrywają w tym przypadku omawiane przez nas pchły. Okazuje się, że to one właśnie przenoszą zarazki dżumy z chorych zwierząt na człowieka. Co gorsza, czynią to tym chętniej, im mniejszą mają szansę na znalezienie innego szczura.

Pchły są jednym z częściej występujących pasożytów ssaków. Od wielu lat dostępne są na rynku środki do łatwego ich zwalczania i zabezpieczania naszych domowych zwierząt przed ich inwazją. Zabezpieczajmy, więc nasze zwierzęta, gdyż ich zabezpieczanie będzie również dla nas gwarancją, że nie będą gryzły nas pchły!

Artykuł pochodzi ze strony: www.bayerpasozytomstop.pl

Dr n. wet. Andrzej Połozowski. Zakład Parazytologii, Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni, Psów i Kotów, AR, Wrocław.

Poprawił: lek. wet. Mariusz Węgrzyn